Od kiedy tylko pamiętam na podwórku przed blokiem zawsze coś się kolekcjonowało. Kapsle, karteczki z notesików, kolorowe karteczki z segregatora, kapsle, guziki. Nawet firmy spożywcze zdając sobie sprawę z potęgi skłonności człowieka do kolekcjonowania często jako bonus to swych produktów dołączały kapsle, karty, karty z łamigłówkami. Dzieciaki często wybierają te a nie innechipsy nie dla ich niepowtarzalnego smaku lecz dla gadżetu.
Nie jest powiedziane, że z kolekcjonowania się wyrasta. W Internecie aż roi się od stron kolekcjonerów. Pocztówki, guziki ozdobne, karty telefoniczne no i znaczki- to rzeczy które najczęściej kolekcjonują dorośli ludzie. Czy ma to sens? Często te przedmioty nie mają żadnego emocjonalnego znaczenia dla nasz. A jednak ludzie wymieniają się swoimi okazami- 2 srebrne guziki z orzełkiem za 5 guzików plastikowych, bardziej nowoczesnych. Czy też karty telefoniczne-jedna okolicznościowa z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za 4 ze zwierzętami. Nikt kto nie jest kolekcjonerem tego nie zrozumie. Jednak posiadając kolekcje pocztówek rozumiem Pana Czesława spod piątki, którego miłością są znaczki.