lutego 1

Rok szkolny rozpoczął się już na dobre, a w związku z tym, jak każda mama, muszę nadążać za nowinkami mody w szkołach. Od paru dni moja córka choruje wręcz z powodu taśmy PCV. Może brzmi to dziwnie, ale tak dokładnie jest. Otóż tegoroczna szkolna moda wymaga posiadania specjalnej samoprzylepnej taśmy. Producent jej i jego zespół projektowy wpadli na genialny (dla dzieciaków) pomysł: koniec ze zwykłą przeźroczystą taśmą! Teraz na fali są taśmy z różnymi wzorami i napisami. Moja mała Ania pragnie posiadać żółtą taśmę (producenta podziwiam za inwencję twórczą w dziedzinie mody dla dzieci z podstawówki) z napisem „Crime scene. Do not cross”, taką a la amerykańskie taśmy poliestrowe odgradzające miejsca zbrodni. To i tak nieźle, bo jej najlepsza przyjaciółka od tygodnia obkleja co się da taśmą z drutem kolczastym… Pomysłu wolę nie komentować, bo zaraz zaleje mnie fala krytyki ze strony obrońców wolnego rynku artystycznego, jednak co do jednego jestem pewna - na tych taśmach producent zbije niezłą fortunę.

Komentarze zablokowane.